Każda sytuacja jest inna, oni wiedzą, dlaczego zawodnik został odsunięty. W każdej chwili można go przywrócić i z tym się liczymy. Zobaczymy jak to będzie.
My mamy inne problemy, widać jaka pogoda jest za oknami. Też mamy dylemat dotyczący składu, kilku zawodników daje sygnały i prezentuje się bardzo dobrze i zdrowie im dopisuje. Musimy dobrze wybrać, mamy jeszcze 2 dni do tego ważnego spotkania.
Ważna będzie dyspozycja dnia, sytuacje jakie będziemy kreować, czy będziemy je wykorzystywać, czy będziemy dobrze bronić. Od pięciu spotkań nie straciliśmy tutaj bramki i jak będziemy tym tropem szli dalej, to jest większa szansa na zwycięstwo.
Nasza siła rażenia się zwiększa, oby tak było do meczu, mamy wszystkich napastników do dyspozycji, zdolnych do gry i lepiej przygotowanych niż to było jeszcze 2‑3 tygodnie temu.
Trudności potrafią scalić zespół, wiemy o ich trudnościach, ale nie wiemy, jak Legia zareaguje. Sam jestem tego ciekawy, ale na pierwszym miejscu stawiam swój zespół, naszą taktykę, to jak będziemy wyglądać na tle mistrza Polski. Wiemy jaki budżet i kadrę ma Legia, Nie powinno być tak, że dwóch zawodników spowoduje, że Legia straci na wartości, bo to źle by o niej świadczyło. Szanujemy Legię, wiemy, że to jedna z najlepszych, a może nawet najlepsza drużyna w Ekstraklasie. Ma problemy, bo ostatni mecz przegrała, tak jak my. Teraz jedna i druga strona będzie chciała poczuć smak zwycięstwa.
Zapytano trenera czy przeanalizowano i wyeliminowano błędy w wyniku, których Arka traci bramki w końcówkach.
Każdy mecz jest inny, a najlepiej, żeby się kończył w 90 minucie, żeby nie było dodatkowych minut... Musi być jeszcze większa koncentracja, najlepiej pewne sytuacje przecinać w zarodku, wyjść wyżej, dużo jest wariantów. Były spore straty, gdzie traciliśmy punkty, ale jak doliczymy Puchar Polski, to i w doliczonym czasie, w dogrywkach wygrywaliśmy i jesteśmy w półfinale. Oby takie mecze już nam się nie przytrafiały.
Mateusz Szwoch ocenił sytuację z Michałem Kucharczykiem: