Ponad piętnaście godzin trwała wyprawa Arki do tureckiej Antalyi. Cała podróż przebiegła zgodnie z planem i od jutra rozpocznie się kolejny etap przygotowań do piłkarskiej wiosny.
Zanim gdynianie wyruszli w trasę, z niepokojem nasłuchiwali doniesień o szalejącym orkanie Fryderyka, który w czwartek zbierał żniwo w Europie. Na szczęście wszelkie obawy szybko poszły w niepamięć, bo zarówno nocna podróż do Berlina, jak i wylot samolotu w kierunku Antalyi odbyły się bez zakłóceń.