TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport Wirtualna wycieczka

Aktualności

img

05.10.2017

U trenera Arki Leszka Ojrzyńskiego bez taryfy ulgowej.

Szkoleniowiec gdynian chce jak najlepiej wykorzystać przerwę w rozgrywkach, dlatego piłkarze nie mają co liczyć na lżejsze treningi.

 

Trener Leszek Ojrzyński w najbliższych dniach nie oszczędzi swoich piłkarzy. - Tak, dokręcę śrubę. Podostrzymy. Mocno trenujemy. Pracujemy nad motoryką. Mamy czas aby poprawić parametry u piłkarzy, wzmocnić ich siłowo i szybkościowo. W piątek meczem z Olimpią Grudziądz (godz. 12 w Grudziądzu) kończymy mikrocykl. W sobotę i niedzielę piłkarze dostaną czas na regenerację, złapanie oddechu, bo potem zaczynamy przygotowania na Termalikę - mówi szkoleniowiec gdynian.

 

Mecz z Cracovią, słaby w wykonaniu jego drużyny, może sprawić, że któryś z podstawowych zawodników straci miejsce.

 

- Mam pewne przemyślenia. Pojawiły się znaki zapytania przy niektórych nazwiskach z pierwszego składu. Popełniliśmy dużo błędów. W najbliższych dniach hierarchia w drużynie może się zmienić. Mamy szeroki skład, jeden na drugiego naciska - dodaje, zaznaczając, że wolałby, aby Arka zachowała rytm meczowy.

 

- Wcześniej przerwa była nam potrzebna, bo przegraliśmy dwa mecze po 0:3. Gdybym miał wybór, to wybrałbym następny mecz. Jestem mądrzejszy o wnioski po Cracovii. Pewne rzeczy inaczej bym poukładał. A tak, naczekamy się na kolejne spotkanie. Zostają tylko treningi. Sporo odpowiedzi da nam też piątkowy sparing - argumentuje Ojrzyński.

 

W trakcie zajęć arkowców pojawiły się drobne komplikacje. Na kadrę wyjechał P?vels Šteinbors, niedysponowany jest Krzysztof Pilarz, w związku z czym do dyspozycji sztabu żółto-niebieskich są jedynie trzej młodzi bramkarze - Michał Molenda, Szymon Więckowicz oraz Kacper Krzepisz.

 

- Krzysiek Pilarz i Marcus Vinicius mają stan podgorączkowy. Przesilenie jesienne dało im się we znaki. Mam problem w bramce, bo muszę posiłkować się naszymi juniorami. Mam nadzieję, że do piątku Pilarz się wykuruje i zaliczy kolejne przetarcie. Dobrze by było żeby zagrał z Olimpią - podkreśla Ojrzyński.

 

Piotr Wiśniewski








Poprzedni Następny

Mapa Strony