Pan Robert od początku był nastawiony na wygraną i mówił, że mimo iż jego firma nie raz wspierała w różny sposób Hospicjum, to wylicytowanie medalu sprawia mu osobistą radość, jako wieloletniemu kibicowi Arki.
On sam był obecny m.in. na meczu pucharowym Arki w 1979 roku i ma nadzieję, że teraz po wylosowaniu atrakcyjnego rywala, wspólnie z innymi kibicami, będzie z trybun przeżywał ogromne emocje.